Józef Gawłowicz

inż. naw. kpt. ż.w. Józef Gawłowicz to jedna z najwybitniejszych postaci związanych z polskim morzem, żeglugą oraz ochroną dziedzictwa wybrzeża. Był kapitanem żeglugi wielkiej, wykładowcą astronawigacji, pisarzem marynistą oraz administratorem morskim, którego działalność odegrała istotną rolę także w historii Niechorza.

W 1976 roku ukończył studia na Wydziale Nawigacyjnym Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni. W kolejnych latach dowodził wieloma statkami pod polskimi i zagranicznymi banderami, prowadząc jednostki m.in. na wodach Hongkongu oraz Arabii Saudyjskiej.

Równolegle rozwijał działalność naukową i dydaktyczną jako wykładowca astronawigacji w Wyższej Szkole Morskiej w Szczecinie, gdzie cieszył się uznaniem jako wybitny specjalista w swojej dziedzinie.

Józef Gawłowicz był również człowiekiem pióra. Jako pisarz marynista publikował m.in. w paryskiej „Kulturze”, z którą współpracował w latach 1963–1989, pełniąc także rolę tajnego kuriera pisma do Polski. Swoje teksty wydawał pod pseudonimami:

  • Adam TukubarChińskie wycieczki
  • Paweł SowaPamiętnik znaleziony w Bochni
  • Sindbad ŻeglarzHawana, czyli traktat o kontrabandzie

W latach 1993–1994 oraz ponownie od 19 kwietnia 2006 r. do 31 sierpnia 2007 r. pełnił funkcję dyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie, a następnie – od sierpnia 2007 do 31 marca 2008 r.dyrektora Urzędu Morskiego w Słupsku. Był także przewodniczącym szczecińskiego koła Związku Literatów Polskich.

Szczególne znaczenie dla historii Parku Etnograficznego w Niechorzu miał rok 1994, kiedy jako dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie – po konsultacjach ze środowiskiem lokalnym oraz przedstawicielami społeczności rybackiej – podjął decyzję o nieodpłatnym przekazaniu 0,5 ha gruntu w pasie technicznym, w bezpośrednim sąsiedztwie Latarni Morskiej w Niechorzu.

Przekazany teren został przeznaczony na utworzenie placówki realizującej cele o szczególnym znaczeniu dla regionu, takie jak:

  • ochrona środowiska nadmorskiego,
  • edukacja ekologiczna i regionalna,
  • ochrona tradycji rybołówstwa bałtyckiego,
  • promocja lokalnego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego,
  • ochrona unikalnych zasobów historycznych Pomorza Zachodniego.

Decyzja ta stała się jednym z fundamentów dzisiejszego Parku Etnograficznego w Niechorzu – miejsca, które łączy historię, edukację, dziedzictwo rybackie oraz ochronę przyrody nadmorskiej.

Dzięki zaangażowaniu Józefa Gawłowicza możliwe było stworzenie przestrzeni, która do dziś służy zachowaniu pamięci o kulturze rybaków Pomorza oraz popularyzacji lokalnej historii.

Aurelia i Mirosław Zrodowscy

mecenasów i dobrych duchów naszej ekspozycji za wypożyczenie licznych, niezwykle cennych eksponatów, które podnoszą rangę i wartości poznawcze wystawy, do której obejrzenia – zapraszamy!

Niezwykła kolekcjonerska podróż Państwa Zrodowskich rozpoczęła się w 1992 roku, kiedy małżeństwo wyprowadziło się ze Szczecina i osiadło w Dziwnowie, w którym stworzyło swój wyjątkowy azyl.

Urządzony w marynistycznym stylu dom już od pierwszej chwili zdradza ogromną pasję i zacięcie kolekcjonerskie gospodarzy do wszelkich przedmiotów związanych z żeglugą i rybołówstwem.

Jednak prawdziwe skarby z ogromną dbałością i starannością przechowywane są w Sierosławiu – siedlisku z przepastnym ogrodem, zakupionym przez Państwa Zrodowskich od rybaka z rodziny Karkut, którego ojciec został onedgaj przesiedlony z Kaszub, aby nauczać dziwnowian rzemiosła rybołówstwa.

W tej niesamowitej kolekcji gromadzonej przez Pana Mirosława znajdują się eksponaty z zakresu rybołówstwa morskiego i zalewowego, sztuki połowowej, żeglarstwa, szkutnictwa, nawigacji, ratownictwa, a nawet całe jednostki pływające lub ich elementy.

Mawia się, że pasja jest jedną z najbardziej intensywnych emocji, jaką możemy poczuć w naszym życiu, to ona przerywa rutynę i szarość codziennego dnia.

Jesteśmy wdzięczni, że ogromna serdeczność rodziny Zrodowskich udostępniających nam te wyjątkowe przedmioty przybliża odwiedzającym tematykę żeglarstwa i rybołówstwa, a przede wszystkim zupełnie wyjątkową postać kolekcjonera, entuzjasty i hobbysty tematu – Mirosława Zrodowskiego.